Ekologia.pl na podst. OTOP
Zobacztakże
Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Ptaków (OTOP) razem z BirdLife International, światową federacją towarzystw ochrony ptaków, jest głęboko rozczarowany propozycjami reformy Wspólnej Polityki Rolnej (WPR), które zostały przedstawione przez europejskiego komisarza ds. rolnictwa i rozwoju obszarów wiejskich Daciana Ciolosa. Nie zrealizowano obietnicy „zielonej reformy WPR”, która miała nagradzać rolników dostarczających dobra publiczne.
Z propozycją legislacyjną WPR, w zaprezentowanym dziś kształcie, Europa nie sprosta wyzwaniom związanym z pogłębiającym się kryzysem ekologicznym, jakie przed nią stoją, w tym w zakresie ochrony zasobów naturalnych, wody, gleby, różnorodności biologicznej i klimatu.
– Mimo, że propozycja Komisji Europejskiej zawiera kilka pozytywnych zwiastunów, takich jak ochrona użytków zielonych i wprowadzenie obszarów ekologicznego odłogowania, gasną one w cieniu kontynuacji dopłat do szkodliwej produkcji oraz pozostawienia państwom członkowskim możliwości dysponowania pieniędzmi i dowolnego ich kierowania zamiast na ochronę środowiska obszarów wiejskich – po prostu na ślepe zwiększanie dochodów – mówi Ariel Brunner, szef unijnej polityki w BirdLife Europe.
Wśród najbardziej problematycznych punktów propozycji są m.in.:
Wśród sugerowanych poprawek znalazły się:
Do państw członkowskich i Parlamentu Europejskiego należy teraz dopracowanie szczegółów tej reformy. BirdLife jest głęboko rozczarowany niedawnymi oświadczeniami przewodniczącego komisji Rolnictwa w Parlamencie, że WPR powinna „po pierwsze służyć interesom rolników, nie tylko społeczeństwu obywatelskiemu”. BirdLife uważa, że w momencie, kiedy stoimy w obliczu ciężkich gospodarczo czasów, środki finansowe Wspólnej Polityki Rolnej – która stanowi 40% budżetu UE – muszą być wydawane efektywnie, przejrzyście i w pozytywnych celach. Przyniesie to korzyści zarówno społeczności wiejskiej, jak i całemu społeczeństwu.
BirdLife domaga się, aby WPR zaczęła rzeczywiście być korzystna dla środowiska. Oznacza to silne i znaczące zazielenienie obu filarów WPR, w tym zapewnienie środków proekologicznych w ramach filaru I i finansowania środków ochrony środowiska, takich jak dopłaty rolnośrodowiskowe w ramach filaru II. Reforma WPR służąca ochronie i poprawie środowiska nie jest tylko ozdobnikiem. Jest konieczna, aby zapewnić zasoby naturalne jako podstawy rolnictwa i produkcji żywności w przyszłości.
– Komisja ponownie proponuje poświęcenie lwiej części budżetu UE na dopłaty dla rolników. Uzasadnia to korzyściami dla środowiska, klimatu i zdrowia. Niestety, w rzeczywistości ta propozycja jest bardzo słaba. Nie ma w niej przesłania, że konieczne są radykalne zmiany w naszych systemach rolnictwa. Być może nawet nie zaprzestaniemy subsydiować najbardziej szkodliwych praktyk. Jeśli WPR będzie przyjęta w kształcie proponowanym dziś przez Komisję, ludzie mogą zacząć zastanawiać się, czy jest warta swojej ceny – dodaje Ariel Brunner.
Z propozycją legislacyjną WPR, w zaprezentowanym dziś kształcie, Europa nie sprosta wyzwaniom związanym z pogłębiającym się kryzysem ekologicznym, jakie przed nią stoją, w tym w zakresie ochrony zasobów naturalnych, wody, gleby, różnorodności biologicznej i klimatu.
– Mimo, że propozycja Komisji Europejskiej zawiera kilka pozytywnych zwiastunów, takich jak ochrona użytków zielonych i wprowadzenie obszarów ekologicznego odłogowania, gasną one w cieniu kontynuacji dopłat do szkodliwej produkcji oraz pozostawienia państwom członkowskim możliwości dysponowania pieniędzmi i dowolnego ich kierowania zamiast na ochronę środowiska obszarów wiejskich – po prostu na ślepe zwiększanie dochodów – mówi Ariel Brunner, szef unijnej polityki w BirdLife Europe.
Wśród najbardziej problematycznych punktów propozycji są m.in.:
- Odwrócenie modulacji: duża grupa państw unijnych będzie miała możliwość przenoszenia pieniędzy z filaru II do filaru I. Jest to sprzeczne z wszystkimi poprzednimi reformami polityki rolnej i umożliwia szkodliwe przesuwanie pieniędzy z wydatków ukierunkowanych i skutecznych po prostu na zwiększanie dochodów.
- Dodatkowe wsparcie powiązane z poziomem produkcji wielu różnych produktów bez wyraźnej kontroli Komisji w tej sprawie.
- Wyższe stawki wsparcia rozwoju obszarów wiejskich dla wszystkich działań, oprócz środowiskowych.
Wśród sugerowanych poprawek znalazły się:
- Wprowadzenie obszarów ekologicznego odłogowania na poziomie 7%.
- Zobowiązanie do wprowadzenia Ramowej Dyrektywy Wodnej do zasad wzajemnej zgodności.
- Surowsza ochrona użytków zielonych.
Do państw członkowskich i Parlamentu Europejskiego należy teraz dopracowanie szczegółów tej reformy. BirdLife jest głęboko rozczarowany niedawnymi oświadczeniami przewodniczącego komisji Rolnictwa w Parlamencie, że WPR powinna „po pierwsze służyć interesom rolników, nie tylko społeczeństwu obywatelskiemu”. BirdLife uważa, że w momencie, kiedy stoimy w obliczu ciężkich gospodarczo czasów, środki finansowe Wspólnej Polityki Rolnej – która stanowi 40% budżetu UE – muszą być wydawane efektywnie, przejrzyście i w pozytywnych celach. Przyniesie to korzyści zarówno społeczności wiejskiej, jak i całemu społeczeństwu.
BirdLife domaga się, aby WPR zaczęła rzeczywiście być korzystna dla środowiska. Oznacza to silne i znaczące zazielenienie obu filarów WPR, w tym zapewnienie środków proekologicznych w ramach filaru I i finansowania środków ochrony środowiska, takich jak dopłaty rolnośrodowiskowe w ramach filaru II. Reforma WPR służąca ochronie i poprawie środowiska nie jest tylko ozdobnikiem. Jest konieczna, aby zapewnić zasoby naturalne jako podstawy rolnictwa i produkcji żywności w przyszłości.
– Komisja ponownie proponuje poświęcenie lwiej części budżetu UE na dopłaty dla rolników. Uzasadnia to korzyściami dla środowiska, klimatu i zdrowia. Niestety, w rzeczywistości ta propozycja jest bardzo słaba. Nie ma w niej przesłania, że konieczne są radykalne zmiany w naszych systemach rolnictwa. Być może nawet nie zaprzestaniemy subsydiować najbardziej szkodliwych praktyk. Jeśli WPR będzie przyjęta w kształcie proponowanym dziś przez Komisję, ludzie mogą zacząć zastanawiać się, czy jest warta swojej ceny – dodaje Ariel Brunner.







» Bądź pierwszy, skomentuj teraz!