Czy opłata antyemisyjna uderzy w ceny paliwa?

fot. pixabay.com fot. pixabay.com

Na początku 2019 roku ma zostać wprowadzona opłata antyemisyjna, która w przyszłości ma być wliczana do ceny paliwa. Przychód z opłaty paliwowej ma zasilić fundusz do walki ze smogiem. Czy nowy podatek uderzy kierowców po kieszeni?


Opłata emisyjna (zwana też „antyemisyjną”) będzie obowiązywać od 1 stycznia 2019 r.  Ma za zadanie wspierać m.in. rozwój transportu wodorowego i elektrycznego.  Projekt ustawy został rozpatrzony w dniach 11 i 16 maja 2018 r. przez sejmową Komisję do Spraw Energii i Skarbu Państwa. Jego drugie czytanie odbędzie się najprawdopodobniej na kolejnym posiedzeniu Sejmu planowanym na 5-8 czerwca 2018 r. Obciążenie związane z opłatą emisyjną doliczaną do ceny paliw mają wziąć na siebie państwowe spółki.

– Wprowadzenie opłaty emisyjnej, którą zakłada projekt noweli o biopaliwach, nie spowoduje wzrostu cen paliw na rynku; zdecydowały się na to państwowe spółki paliwowe, kosztem niewielkiego zmniejszenia swojej rentowności – zapowiedział w Sejmie Minister Energii Krzysztof Tchórzewski.

Do zapłaty opłaty antyemisyjnej będą zobowiązani w szczególności producenci, importerzy i podmioty dokonujące nabycia wewnątrzwspólnotowego paliw silnikowych (benzyn silnikowych i olejów napędowych). Stawka opłaty ma wynosić 80 zł za 1000 litrów paliwa (8 groszy od każdego litra paliwa). Wpływy z tego tytułu mają stanowić w 85% – przychód NFOŚiGW, a w 15% – przychód Funduszu Niskoemisyjnego Transportu. Część pieniędzy z opłaty emisyjnej zostanie przeznaczona na walkę z emisją zanieczyszczeń do powietrza, a część zostanie zainwestowana w rozwój paliw alternatywnych w transporcie - m.in. energii elektrycznej, CNG, LNG, wodoru.

Czy wejście w życie opłaty emisyjnej będzie oznaczało wzrost cen paliw? Czas pokaże.
wykop.pltwitter.plfacebook.pl
Oceń: Drukuj
Pasaż zakupowy