OZE – kiedy to się nam realnie opłaci?

Fot. Frerk Meyer[CC BY-SA 2.0 ], Flickr.com Fot. Frerk Meyer[CC BY-SA 2.0 ], Flickr.com

Sezon grzewczy za pasem, dlatego rośnie zainteresowanie Polaków tematem odnawialnych źródeł energii. Inwestycja w OZE to jednak wciąż złożony temat. Kwestią palącą w dalszym ciągu pozostaje jej opłacalność.



W lutym tego roku, po blisko 5 latach pracy w Ministerstwie Gospodarki, udało się przyjąć ustawę o odnawialnych źródłach energii. W swoich założeniach ustawa ma stanowić jedną z gwarancji stopniowego zwiększania bezpieczeństwa energetycznego Polski, a także wspierać rozwój rynku energetyki obywatelskiej. Do tej pory, mikro-producenci mieli prawo sprzedawać swoją energię jedynie za 80 proc. ceny netto. Ustawa wprowadziła m.in. taryfy gwarantowane, czyli stałe ceny na odbiór energii elektrycznej od właścicieli mikroinstalacji do sieci przez 15 lat. Cennik uzależniono od rodzaju i wielkości instalacji. Źródła o mocy do 3 kW otrzymują 75 groszy za każdą kilowatogodzinę, dla instalacji o mocy od 3 do 10 kW wysokość wsparcia zależy od wykorzystywanej technologii. Pomimo głosów poparcia, szybko pojawiły się także zastrzeżenia. Zdaniem sceptyków, ustawa w obecnej postaci nie spełnia oczekiwań społecznych, zarzuca się jej brak kompleksowego podejścia do problemu. Część podmiotów, np. szkół lub innych placówek pożytku publicznego, nie ma możliwości produkowania energii na własny użytek – brak jest takiej kategorii w obecnym prawie. W świetle obecnych przepisów nie można również tworzyć spółdzielni energetycznych. Zwolennicy zmian skarżą się jednak przede wszystkim na brak odpowiedniego wsparcia dla rozwoju produkcji zielonego ciepła, co czyni inwestycje w OZE zbyt kosztownymi w stosunku do generowanych przez nie oszczędności.

Polska potrzebuje zmian w energetyce

W swoich założeniach, energetyka obywatelska oznacza nie tylko oszczędności dla domowych budżetów. Obejmuje ona również działania, które mają na celu ograniczenie zużycia paliw kopalnianych i poprawę ochrony środowiska i bezpieczeństwa energetycznego kraju. Przykładów nie trzeba szukać daleko.

– W Niemczech, dzięki systemowemu wdrożeniu instalacji fotowoltaicznych i pomp ciepła, udało się skutecznie odciążyć sieć przesyłową oraz wytworzyć rekordową ilość energii. I to w lecie – okresie pod tym względem wyjątkowo newralgicznym – zauważa Robert Kotwas, ekspert firmy Paroc.

Zainteresowanie OZE widać nie tylko u naszych zachodnich sąsiadów. Polacy chcą większego wykorzystania OZE, o czym świadczyć mogą wyniki badań opinii publicznej. Jak podaje Centrum Badań Marketingowych Indicator, ponad 81 proc. Polaków jest za rozwojem energetyki opartej na odnawialnych źródłach energii.
Moim zdalniem
Jaką mikroinstalację OZE opłaca się instalować w domku jednorodzinnym?
wykop.pltwitter.plfacebook.pl
Oceń: Drukuj
Pasaż zakupowy