Wnioski po COP 15 – porozumienie bez porozumienia

Prezydent USA Barack Obama na sesji plenarnej Konferencji Klimatycznej w Kopenhadze Fot. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Danii
Prezydent USA Barack Obama na sesji plenarnej Konferencji Klimatycznej w Kopenhadze

Zakończenie Konferencji Klimatycznej w Kopenhadze okazało się wielkim rozczarowaniem. Co prawda udało się wypracować porozumienie, ale zostało ono uzgodnione tylko pomiędzy największymi graczami (głównie Chinami i USA) oraz nie jest prawnie wiążące.



Zawarte porozumienie, według szefa polskiej delegacji na konferencję Tomasza Chruszczowa, jest zaledwie wspólną deklaracją liderów. Natomiast zdaniem WWF, rozmowy w Kopenhadze były o włos od totalnej porażki i ostatecznie zakończyły się ustaleniami, które są o wiele za słabe, by powstrzymać niebezpieczne zmiany klimatu.

Co stało się z COP 15?

Negocjacje na Konferencji od początku przebiegały w bardzo burzliwej atmosferze. Doszło w pewnym momencie do zawieszenia rozmów. Możliwość osiągnięcia porozumienia z dnia na dzień stawała się coraz bardziej odległa.

Co jednak udało się ustalić? Przede wszystkim reprezentanci państw zgodzili się, że wzrost średniej globalnej temperatury trzeba zatrzymać na poziomie poniżej 2°C, ponieważ przekroczenie tej granicy stanowi nieakceptowane ryzyko. Ale jednocześnie nie podjęto przy tym żadnych konkretnych zobowiązań odnośnie redukcji emisji. Natomiast ustalenie nowego dokumentu obowiązującego po Protokole z Kioto zostało przesunięte na następną konferencję w Meksyku, chociaż konkretne decyzje miały zapaść właśnie teraz.

Porażką okazała się postawa Unii Europejskiej – mimo ambitnych planów redukcji, ostatecznie wycofała się z negocjacji i w ten sposób zrezygnowała z pozycji lidera. Sytuacja ta być może wyniknęła z tego, że UE nie jest tworem jednorodnym, lecz zbiorem państw europejskich, którym czasem trudno się porozumieć ze względu na różnice w rozwoju gospodarczym. Szczególnie widoczne było to podczas niedawnego szczytu w Brukseli.
wykop.pltwitter.plfacebook.pl
Oceń: Drukuj
Pasaż zakupowy